Post by d852A to nie jest normalizacja głośności ??
Jak zwał, tak zwał, ale czy mógłbyś polecić konkretny soft ?
Wypalanie płytek mnie nie interesuje, więc to w ostateczności.
W Cool Edit nie znalazłem takiej opcji - dla serii plików.
Pliki muzyczne z roznych przyczyn maja rozniacy sie od siebie poziom tzw.
glosnosci. Np. gdy plik jest zripowany z plyty w zly sposob tak moze sie
dziac. Albo jak realizator, (np. ja) uprasuje kawalek coby byl glosny !
Glosno, znaczy dobrze ;) RK zaraz da mi po uszach. Albo realizator woli nie
prasowac, co by utwor mial wiecej dynamiki...
Czyly reasumujac mozesz to wyrownac automatycznie, ale raczej wyjdzie takie
'mniej-wiecej'. A to dlatego, ze co innego amplituda w pliku audio, a co
innego tzw. srednia glosnosc RMS utworu. Co ciekawe zauwazam, ze amplituda
nie musi byc duza, aby utwor byl glosny. Bardziej sie liczy dobrze wykonany
mix i mastering utworu.
Wiec, jak bedziesz tylko operowal amplituda (przy normalizacji), mozesz np.
spowodowac przesterowanie utworu.
Ok, to co mi przychodzi do glowy, to zastosowanie dobrego limitera i
miernika poziomu RMS, odsluchiwanie i podciaganie treshholdem, dla
wyrownania poziomu glosnosci. Ale najpierw wybierz sobie utwor wzorcowy,
ktorego glosnosc Ci odpowiada. A potem rownaj reszte kawalkow do tego.
Inna mozliwosc to kompresor. Jednak w tym przypadku mozna skopac robote, bo
tez trzeba indywidualnie go ustawiac do kadego kawalka.
Ech...a jak to robi eReFeM, ze wszystkie utwory maja to miecho i jenakowy
poziom glosnosci? ;)
Sorki, ze tak chaotycznie napisalem.
--
Pozdrawiam,
Paweł
www.midi-man.prv.pl
aka Serenity PL